Deutsch Polski English Russian

Wspomnienia z Meetblogin - rozmowa z Karoliną Zagrodzką

0
Wspomnienia z Meetblogin - rozmowa z Karoliną Zagrodzką

 

 

1. Jesteś projektantką wnętrz, inżynierem budownictwa i fotografką – to idealne połączenie kompetencji dla blogerki w strefie interior design. Czy myślisz, że to właśnie tajemnica sukcesu Twojego bloga?

 

Nigdy się nad tym nie zastanawiam, powiem szczerze! Na pewno pomaga mi to w tworzeniu kompletnego projektu i pokazaniu tego co zrobiłam w profesjonalny sposób na blogu. Poprzez fakt, że 10 lat pracowałam w budownictwie posiadam wiedzę techniczną, ale też lubię skupiać się na tym jak coś wykonać, a nie tylko zaprojektować. Projektując od razu analizuję czy jest to możliwe do wykonania. Pewnie z tego powodu mnóstwo moich postów na blogu jest „poradnikowych”, wzbogaconych o szczegółowe opisy jak coś wykonać, z jakich materiałów i jakimi narzędziami. I rzeczywiście pasja do fotografowania bardzo pomaga.  Dzięki temu wykonuję dobre zdjęcia do artykułu na bloga.  

Myślę jednak, że nie to kim jestem stanowi o sukcesie bloga, ale to co ludziom chcę przekazać. Moje posty są rzetelne i szczegółowe. W każdym można się czegoś nauczyć, a to czytelników interesuje. Nie chcą tylko oglądać kolejnych pięknych zdjęć. Chcą wiedzieć jak można mieć coś podobnego u siebie, jak to wykonać, gdzie to kupić, jak zestawić, połączyć albo zaprojektować. Ja po prostu pokazuję im drogę do celu.

 

2. Co było pierwsze: budownictwo czy projektowanie wnętrz? I jak to się stało, że to ze sobą połączyłaś? Na pozór wydają się to być jednak różne kompetencje. Jak łączysz je w swojej pracy?

 

Zawsze wnętrza były dla mnie pasją i to one były pierwsze w moim życiu. Odkąd pamiętam zawsze projektowałam swoje pokoje z ogromnym zaangażowaniem. Ale nie rozwijałam tej pasji, nawet nie wiedziałam, że to zacięcie jest właśnie pasją. To było takie dziwne, byłam na to za młoda. Myślałam aby studiować projektowanie wnętrz, ale w moim mieście nie było studiów w tym kierunku. Architektura mnie nie interesowała, bo rysować nie umiem. Wolę liczyć i tworzyć techniczne rysunki, więc poszłam nad budownictwo, bo wydawało mi się pokrewne.  Można więc powiedzieć, że budownictwo (i to budownictwo mostów), było moim pierwszym zawodem, ale okazało się też wielką pasją. Przez 10 lat byłam projektantem mostów i kochałam to. 5 lat pracowałam w zawodzie w Anglii. Mam oczywiście uprawnienia w tej specjalizacji. Jednak w pewnym momencie, kiedy założyłam bloga i zaczęłam opisywać budowę i urządzanie mojego własnego domu, HOUSE LOVES stał się tak popularny, że przerosło to moje oczekiwania. Odkryłam jak wiele wiem i widzę we wnętrzach. Jak właściwie zawsze one ze mną były, ale nie tak mocno zdefiniowane, nie były najważniejsze. Ale projekty moich wnętrz tak podobały się moich czytelnikom, że sami zaczęli pytać mnie o zaprojektowanie wnętrza dla nich. I wtedy, z miesiąca na miesiąc, rzuciłam pracę w budownictwie i stałam się projektantką wnętrz. Na początku bałam się tego określenia, bo nie miałam żadnego wykształcenia w tym kierunku ani żadnego kursu! Zresztą do dziś nie mam. Wolałam się nie określać mianem projektantki wnętrz, a już na pewno nie architektką wnętrz. Kiedy kończyłam kolejne projekty, widziałam zadowolenie klientów i zachwyt czytelników realizacjami, to upewniłam się, że to moja droga. Wnętrza mam we krwi, a budownictwo tylko dodało mi wiedzy technicznej.  I tak stałam się Projektantką Wnętrz – i proszę zapisz to wielkimi literami. Teraz nie mam już problemu z tym określeniem.

 

3. Jaki styl jest Tobie najbliższy? I czy Twoje projekty są zawsze nim nasiąknięte?

 

Kiedyś wydawało mi się, że styl nowojorski. Teraz już nie jestem tego taka pewna. Projektując tak różne wnętrza, w tak przeróżnych stylach (bo w HOUSE LOVE każdy projekt jest inny) sama szukam swojego stylu. Ciągle go jeszcze nie znalazłam. Mój dom jest mieszanką nowojorskiej elegancji i skandynawskich elementów loftowych, w minimalnym stopniu. Niektóre pomieszczenia są już po przemianach, a inne zostały tam, gdzie kiedyś mi się coś podobało. Dzisiaj chyba najbliższy jest mi styl modern country, ale nie umiem powiedzieć, że na 100%. Wiem jedno, w HOUSE LOVES projekty łączy elegancja. I każdy projekt - czy to industrialny, czy loftowy, glam czy nowojorski - ma znamiona houseloves’owej elegancji. Ja tego nie widzę, ale czytelnicy mi o tym donoszą . Natomiast cieszę się niesamowicie, że moi klienci chcą bym tworzyła dla nich tak bardzo zróżnicowane stylem wnętrza. Gdybym zamknęła się w jednej stylistyce zwariowałabym. Uwielbiam nowe wyzwania!

 

4. A czy jest coś, czego we wnętrzach nie możesz znieść?

 

Polskich nowoczesnych wnętrz z meblami w połysku o gładkich frontach …. Wrrrr… po prostu wiem, że to projektował „mąż tej pani”, a pomagał we wszystkim „stolarz, który myśli, że jest projektantem, bo składa meble które mu się podobają” J Do tego wciska gładkie fronty, bo takie najłatwiej i najtaniej jest zrobić (śmiech). Nie! Nie! I jeszcze raz NIE!. Tego nie zniosę!

A reszta to kwestia aranżacji wnętrza. Nawet tandetne elementy we wnętrzu można tak połączyć z jakimś stylem, że będą pięknie wyglądać.

 

5. Co miałaś na myśli pisząc, że w źle urządzonych wnętrzach źle się mieszka?

 

Dokładnie to! Jeśli ktoś nie przemyślał lub nie rozumie, jak urządzić swój dom, to ciągle będzie mu czegoś brakowało, będzie czuł się niekomfortowo albo nie będzie miał rzeczy pod ręką. Ergonomia i funkcjonalność to podstawa, ale potem trzeba przykryć to kolorami, w których dobrze się czujemy. Tak tworzy się idealny dom.

 

6. Na Twoim blogu jest cykl wpisów pod hasłem „W Polsce się nie da?”. Skąd taki pomysł? Naprawdę istnieje coś, czego w Polsce się nie da?

 

Ta seria powstała kilka lat temu, kiedy wszyscy uważali, że: białe drzwi w domu to SZALEŃSTWO, że biały się brudzi, że loftowa ścianka pod prysznicem będzie rdzewieć, że złote baterie czy uchwyty to marzenie ściętej głowy. Proszę uwierzyć, że jak budowałam i urządzałam swój dom 6 lat temu, to nikt nie słyszał o takich elementach wnętrz. Sprzedawcy pukali się w głowę, kiedy sprowadzałam białe drzwi z Dani, bo w Polsce nikt ich nie sprzedawał. Wtedy zaczęłam pisać posty „W Polsce się nie da?” udowadniając, że to nie do końca prawda. Że w Polsce można zdobyć wszystko, tylko trzeba dobrze szukać. Obalałam mity wnętrzarskie i pokazywałam, że są ludzie odważni, którzy sprowadzili trochę światowego designu do Polski. Czytelnikom może wydawać się jakbym mówiła o czasach PRL, ale nie! Tak było 6 lat temu! Naprawdę, dopiero od może dwóch lat, w Polsce można zdobyć PRAWIE wszystko z całego świata. Nie ma problemu z tapetą z USA, czy kafelkami z Peru.  Kiedyś tak nie było.

 

7. Co myślisz o polskich markach, które są związane z branżą interior design?

 

To bardzo ogólne pytanie. Są przecież marki lepsze i są gorsze. Ale ogólnie mam wrażenie, że jeśli marka posiada produkty naprawdę mądrze zaprojektowane i wyprodukowane z pasją, to my Polacy nie robimy nic na skróty. Szczycimy się dobrym brandingiem, pięknym produktem z bardzo dobrych materiałów, najwyższą jakością i przemyślanym designem. Nie idziemy na ilość, ale jakość. Większość marek na to stawia. I mi się to podoba.

 

8. Czy w projektach sięgasz po produkty małych manufaktur, rzemieślników czy raczej stawiasz na duże, sprawdzone marki? I oczywiście: dlaczego?

 

Nie zastanawiam się nad tym. Kiedy tworzę projekt sięgam po produkty, które są mi potrzebne do stworzenia wnętrza, które mam w głowie. Jeśli to jest produkt niszowy od rzemieślnika, muszę go mieć w projekcie. Wtedy sięgam do różnych manufaktur czy concept store. Kiedy potrzebuję elementu wnętrza dostępnego u znanych producentów czy w wielkich sieciówkach, to korzystam z nich w projekcie. Nie mam preferencji w tym zakresie. Chcę by projekt był przede wszystkich funkcjonalny i najpiękniejszy z możliwych, a do tego mieścił się w budżecie klienta.

 

9. Bierzesz udział w wielu wydarzeniach branżowych, prawda? Co sądzisz o Meetblogin? Czy zeszłoroczna edycja była pierwszą, w której uczestniczyłaś?

 

Staram się uczestniczyć w różnych spotkaniach. Meetblogin jest jednym z nich i to było moje kolejne spotkanie z blogerkami wnętrzarskimi. Byłam już na kilku edycjach, nawet na pierwszym Meetblogin w Łodzi (tak mi się wydaje, że to było pierwsze). Wtedy miało ono inną formułę. Każda z nas się rozwija i takie spotkania też. Poza tym cudownie jest spotkać koleżanki, które znam od lat z sieci i które żyją tą samą pasją. To niesamowite jak różne jesteśmy, a jak zbliża nas temat wnętrz. Meetblogin pozwala na spotkania, podczas których dzielimy się doświadczeniami, ale mamy też możliwość poznać ciekawe marki. Jak wasza.

 

10. Ostatnie pytanie w tym cyklu dedykujemy naszym produktom. Część miałaś okazję poznać. Czy jest coś, co moglibyśmy poprawić? A co spodobało Ci się najbardziej?

 

Poprawić? Oj nie! Ja nie jestem takim ekspertem od poduszek i świec jak wasza marka. Nie będę doradzać w tej materii. Wiem, że wkładacie w We Love Beds całe wasze serce i niesamowite jak się rozwijacie. Wasze nowe kolekcje są śliczne i zawsze zgodne z trendami, co tu poprawiać? Mi podoba się, że rozwijacie się w bardzo kreatywny sposób. I teraz jak widziałam wasze świece wiem, że to produkty najwyższej jakości.

 

Karolino, kogo zaprosisz do dalszej zabawy? Annę Sokołowską! 

___________________________________________________________



HOUSE LOVES BLOG to jeden z największych blogów wnętrzarskich w Polsce, którego autorką jest Karolina Zagrodzka. Karolina dzieli się swoją miłością do budowy domu, projektowania wnętrz i jednocześnie - fotografii, dlatego blog wyróżnia się rzetelnymi i rzeczowymi treściami, które zdobyły serca wielu czytelników, ale także jurorów wielu konkursów. W 2018 HOUSE LOVES wygrał w konkursie Twórca Roku w kategorii blogi wnętrzarskie i DIY. W roku 2015 znalazł się w finałowej trójce swojej kategorii konkursu BLOG ROKU. Został także wyróżniony w TOP 10 blogów wnętrzarskich w roku 2017, 2018 i 2019 i wielu innych rankingach. Karolina jako Projektant Wnętrz, Inżynier Budownictwa oraz Fotograf, przekazuje swoją wiedzę, pisząc wiele poradnikowych postów i szczegółowych tutoriali DIY, pokazując w nich, że można łączyć funkcjonalność z pięknem. Wszystkie sesje zdjęciowe na blogu są autorskie i wykonane nie tylko w prywatnym domu Karoliny, ale także u jej klientów. Wnętrza HOUSE LOVES wyróżniają się prostotą, elegancją, ale przede wszystkim funkcjonalnością.

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl